Raport - Rynek budowlany 2026

Jak wyglądał ruch budowlany w Polsce w minionym roku? Główny Urząd Nadzoru Budowlanego (GUNB) opublikował właśnie oficjalne podsumowanie 2025 roku. Z twardych danych wyłania się obraz rynku zdominowanego przez jeden typ zabudowy, a głośne medialnie “hity” okazują się jedynie rynkową niszą. Sprawdziłem, co i gdzie budowali Polacy.

Ponad 175 tysięcy nowych obiektów na mapie Polski

Każda agencja nieruchomości w Białymstoku powinna być na bieżąco z aktualnościami na rynku. Z raportu GUNB wynika, że w 2025 roku do użytkowania przekazano łącznie 175 077 obiektów budowlanych w całym kraju. Oznacza to, że każdego dnia w Polsce legalnie oddawano do użytku średnio niemal 480 różnego rodzaju budowli.

Z kolei jeśli spojrzymy w przyszłość – czyli na wydane pozwolenia na budowę – urzędy wydały zielone światło dla rozpoczęcia prac przy 189 960 obiektach. To sygnał, że pomimo różnych zawirowań gospodarczych, inwestorzy nie składają broni, a w “rurze” deweloperskiej i indywidualnej wciąż znajduje się potężny wolumen projektów.

Działka budowlana obok jeziora Ppodlasie

Gdy spojrzymy w strukturę tego, co budujemy, nie ma najmniejszych wątpliwości, o czym marzą Polacy. Zabudowa jednorodzinna deklasuje wszystkie inne kategorie.

Z ponad 175 tysięcy wszystkich obiektów przekazanych do użytkowania w 2025 roku, aż 90 387 stanowiły budynki jednorodzinne. Dla porównania, budynków wielorodzinnych (czyli bloków i apartamentowców) oddano w tym samym czasie 6 478. Oczywiście musimy pamiętać, że jeden budynek wielorodzinny to wiele mieszkań, jednak patrząc na samą liczbę inwestycji i zaangażowanie kapitału indywidualnego – Polska domem jednorodzinnym stoi.

Jeszcze ciekawiej wyglądają plany na kolejne lata: w 2025 r. wydano pozwolenia na budowę dla imponującej liczby 105 355 domów jednorodzinnych oraz 15 501 budynków wielorodzinnych.

W całym 2025 roku w województwie podlaskim przekazano do użytkowania łącznie 6 161 różnego rodzaju obiektów budowlanych. Co dokładnie oddawano w ręce mieszkańców?

  • Domy jednorodzinne (BJ): Zdecydowany faworyt. Na Podlasiu w minionym roku do użytku oddano 2 721 nowych domów jednorodzinnych.

  • Budynki wielorodzinne (BW): Jeśli chodzi o bloki i apartamentowce, do użytkowania przekazano ich dokładnie 59. Warto pamiętać, że pod tą liczbą kryją się inwestycje deweloperskie, z których każda może liczyć od kilkunastu do kilkudziesięciu mieszkań.

  • Inne ciekawostki z bazy oddanych budynków: W regionie przybyło m.in. 664 budynki gospodarczo-inwentarskie, 148 budynków przemysłowych i magazynowych oraz 262 obiekty użyteczności publicznej.

Domy do 70 mkw. na zgłoszenie? Na Podlasiu to absolutny margines

Mimo ogólnopolskiego szumu medialnego, mieszkańcy Podlasia nie rzucili się na budowę małych domów bez pozwolenia. W całym 2025 roku w województwie dokonano zaledwie 48 zgłoszeń dotyczących domów do 70 mkw. (z czego 48 obiektów). Dla porównania: w tym samym czasie wydano tradycyjne pozwolenia na budowę aż 3 391 obiektów jednorodzinnych! Mieszkańcy regionu zdecydowanie stawiają na większe, klasycznie procedowane domy.

Deweloperzy wrzucają wyższy bieg (Potężny bufor inwestycyjny)

O ile w 2025 roku oddano do użytku wspomniane 59 budynków wielorodzinnych, o tyle wydano pozwolenia na budowę aż 132 nowych budynków tego typu! To ponad dwukrotny wzrost w “lejku inwestycyjnym”. Oznacza to, że podlascy deweloperzy (z  Białegostoku, Suwałk i Łomży na czele) zabezpieczyli grunty i formalności pod potężną falę nowych inwestycji mieszkaniowych, które ruszą w najbliższym czasie.

Szykuje się boom budowlany? Prognozy dla rynku nieruchomości na lata 2026-2027 na podstawie danych GUNB

Wielu inwestorów i osób planujących budowę domu zadaje sobie dziś jedno kluczowe pytanie: czy ruch w branży budowlanej zwalnia, czy wręcz przeciwnie – szykuje się do skoku? Choć roczny raport Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego za 2025 r. to przede wszystkim podsumowanie minionych 12 miesięcy, dla wprawnego analityka jest on doskonałym wskaźnikiem wyprzedzającym (tzw. leading indicator) tego, co czeka nas w najbliższej przyszłości.

Odpowiedź ukryta w liczbach jest jednoznaczna: branża budowlana gromadzi potężny „zapas” projektów na nadchodzące lata.

Lejek inwestycyjny pęka w szwach. Co to oznacza w praktyce?

Aby przewidzieć trendy w budownictwie, musimy spojrzeć na różnicę między inwestycjami zrealizowanymi (budynki oddane do użytku) a planowanymi (wydane pozwolenia na budowę). W 2025 roku do tego swoistego „lejka inwestycyjnego” wpadło znacznie więcej projektów, niż z niego wyszło.

Oto 3 kluczowe dowody na to, że rynek budowlany ma przed sobą potężny front robót:

  • Ogólny bilans rynku na plusie: W 2025 roku do użytkowania oddano ponad 175 tysięcy obiektów budowlanych w całej Polsce. W tym samym czasie urzędy wydały pozwolenia na budowę dla niemal 190 tysięcy nowych inwestycji. Mamy więc nadwyżkę 15 tysięcy projektów, które wkrótce wejdą w fazę realizacji.

  • Wielki apetyt na domy jednorodzinne: Polacy nie rezygnują z marzeń o własnym domu. W minionym roku zakończono budowę nieco ponad 90 tysięcy domów jednorodzinnych. Jednocześnie zapalono zielone światło (pozwolenia na budowę oraz oficjalne zgłoszenia) dla ponad 112 tysięcy nowych domów! To ogromna kolejka inwestycji, która napędzi popyt na ekipy budowlane i materiały wykończeniowe.

  • Deweloperzy z potężnym bankiem ziemi: Największą dysproporcję widać w budownictwie wielorodzinnym (bloki i apartamentowce). W 2025 roku oddano do użytku niecałe 6,5 tysiąca takich budynków. Z kolei pozwoleń na budowę nowych inwestycji deweloperskich wydano aż 15,5 tysiąca – to ponad dwukrotnie więcej! Nawet jeśli deweloperzy będą uruchamiać te projekty etapami, zapas zakontraktowanej pracy jest gigantyczny.

Co te dane oznaczają dla inwestorów, wykonawców i kupujących? 

Analiza raportu GUNB za 2025 rok pozwala wyciągnąć 3 twarde prognozy rynkowe na lata 2026-2027:

  1. Złote czasy dla firm budowlanych: Zabezpieczony w pozwoleniach wolumen nowych budów oznacza, że dobre ekipy wykonawcze, instalatorzy i wykończeniowcy nie będą narzekać na brak zleceń. Czas oczekiwania na wolnego fachowca może się wydłużyć.

  2. Stabilny (lub rosnący) popyt na materiały budowlane: Skoro rozpoczyna się więcej budów, niż się kończy, hurtownie i producenci materiałów budowlanych mogą liczyć na stabilny zbyt. Dla inwestora indywidualnego to sygnał, aby nie zwlekać z kontraktowaniem kluczowych materiałów (stal, ceramika, styropian).

  3. Deweloperzy gotowi na odbicie: Ponad 15 tysięcy nowych pozwoleń na budowę budynków wielorodzinnych udowadnia, że duże firmy deweloperskie aktywnie przygotowały się na ewentualne ożywienie popytu (np. w związku ze stabilizacją stóp procentowych czy nowymi programami wsparcia mieszkalnictwa).

Podsumowanie

Dane GUNB za 2025 rok pokazują rynek stabilny, napędzany w ogromnej mierze przez budownictwo indywidualne. Mit o masowym uciekaniu Polaków w mikro-domy do 70 mkw. na zgłoszenie upadł w starciu z twardymi liczbami urzędowymi. Dla deweloperów i inwestorów to jasny sygnał: rynek gruntów pod większe domy wolnostojące, a w miastach pod klasyczną deweloperkę, wciąż ma się doskonale.

Skontaktuj się ze mną, jeśli poszukujesz nieruchomości lub chcesz ją sprzedać!